Folwark Dolistowo

Północną granicę folwarku stanowiła Biebrza, od wschodu graniczył ze wsią królewską Dolistowo, a od południa i zachodu z dobrami szlacheckimi. Ogród dworski założony w XVI w. W 1522 r. inwentarz majętności goniądzkiej wymienia wójtostwo dolistowskie osiadłe na 47 włókach (wójt Zielepucha ma włók 8). W 1529 r. jako właściciel Dolistowa wzmiankowany jest Jerzy Jackowicz Zielepucha, namiestnik żyrosławski, trabski i molawicki. W 1564 r. dziedzicem na Dolistowie jest Marcin Grajewski. 19 kwietnia 1637 r. zmarł Krzysztof Wiesiołowski, który swym zapisem testamentowym przeznaczył dobra dolistowskie na utrzymanie w należytym stanie alumnatu dla żołnierzy-weteranów, co zatwierdził sejm. Sto lat po jego śmierci heraldyk Kasper Niesiecki pisał następująco: Z Zygmuntem III jeździł do Szwecyi, skąd powracając, nawałnością z okrętem porwany, prze dwa miesiące z falami ustawicznemi pasując się do domu bez szwanku, tylko, że nigdy nic nie pijał, tylko wodę, tam w tym razie, gdy im słodkiej nie stało, musiał morskiej i słonej zażywać, nie bez uszczerbku zdrowia. Za tymże Zygmuntem przeciwko rokoszanom i sam na placu stanął i ludzi swoich swym kosztem wystawionych do boju prowadził. W moskiewskich, inflantskich, szwedzkich, tureckich ekspedycjach, i tam osobę swoją na sztych nieprzyjacielski narażał, w znacznym zawsze kompucie swoich żołnierzy stawając. Tegoż króla ciało i żony jego do grobu odprowadzał. W ostatniej chorobie mając się chlebem anelskim na drogę wieczności posilić, całej mszy padłszy na ziemię słuchał i nie prędko się z niej podniósł, aż gdy do komunii przyszło, którą z obfitemi łzami przyjmował, ręce potem złożywszy, psalmy pokutne nad sobą mówić kazał i tak w pobożnych aktach skonał. Ubogich i sierot prawdziwie ojciec..." Ostateczne wcielenie Dolistowa do starostwa tykocińskiego nastąpiło po śmierci Aleksandry Wiesiołowskiej, wdowy po Krzysztofie, która Dolistowo, Białystok i Tykocin trzymała jako swe dożywocie (zm. przed 31 października 1645 r.). Sejm warszawski w 1646 r. uznał je za własność koronną należącą do strostwa tykocińskiego.

Po wygaśnięciu Wiesiołowskich dobrami zarządzali starostowie tykocińscy, kolejno: Mikołaj Ostroróg, Wojciech Wessel i Paweł Sapieha.W 1659 r. starostwo tykocińskie wraz z dobrami białostockimi otrzymał Stefan Czarniecki w dowód wdzięczności za jego zasługi w rozgromieniu Szwedów. W 1663 r. rejestr pogłównego wymienił "dwór dolistowski", w którym zamieszkiwali: pan Kanicki - urzędnik z małżonką, wyrostek, fornal i masztalerz, 2 pastuchów, rykunia, 2 dziewki, niewiasta. We wsi Dolistowie stanowiącej wówczas własność Stefana Czarnieckiego, wojewody ruskiego, mieszkało 189 poddanych. 22 stycznia 1660 r. przekazał on prawa do tych ziem córce Katarzynie Aleksandrze, która od 1654 r. była żoną Jana Klemensa Branickiego, starosty chęcińskiego, późniejszego marszałka nadwornego koronnego. Jan Klemens Branicki zmarł 9 lutego 1673 r., a wdowa po nim, Katarzyna Aleksandra z Czarnieckich Branicka, ofiarowała dobra tykocińskie, dolistowskie, białostockie i inne swemu synowi Stefanowi Mikołajowi Branickiemu, stolnikowi koronnemu, wojewodzie podlaskiemu. Ten zmarł 2 lipca 1709 r. Dobra odziedziczył jedyny syn, Jan Klemens Branicki (zm. 1771 r.) W 1699 r. Stefan Mikołaj Branicki zastawił na lat 4 dobra ziemskie Dolistów Wiktorynowi Kuczyńskiemu: Powróciwszy z Warszawy odebrałem w posesję Dolistów, którego w długu dawnym ojcu memu winnym, za kontraktem osobliwym od JMP Branickiego stolnika koronnego na lat 4 w posesję odebrałem... Zastaw wynikał z faktu, że Branicki był winny pieniądze ojcu Wiktoryna - Walentemu Kuczyńskiemu. W październiku 1701 r. Wiktoryn Kuczyński ponownie kontaktował się ze Stefanem Mikołajem Branickim w sprawie zastawu Dolistowa i podpisali stosowną umowę. W 1702 r. ponownie prolongował zastaw tej majętności wraz z częścią królewszczyzny - tzw. Grzymowizną. Wydzierżawił ją tym razem za 10 tys. zł ekonomowi dolistowskiemu panu D. Nieprskiemu. Do 1746 roku właścicielem majątku jest Kazimierz Karwowski. 19 listopada 1748 r. Jan Klemens Branicki ożenił się z Izabelą Poniatowską, siostrą ostatniego króla Polski. Zmarła ona 14 lutego 1808 r., w wieku 78 lat.

7 listopada 1753 r. Józef Wojnarowski komisarz dóbr podlaskich Jana Klemensa Branickiego, donosił swemu mocodawcy: "Ze swywoli chłopca... folwark w Dolistowie zgorzał. Gumna, pałac w całości zostały...

Inwentarz spisany po śmierci Jana Klemensa Branickiego w 1772 r. szczegółowo przedstawiał folwark dolistowski:

"Opisanie folwarku Dolistowa do hrabstwa tykocińskiego należącego.

Dwór na podmurowaniu, drewniany, gontami kryty, z dwoma kominami murowanemi, na dach wywiedzionemi, stary, znacznej reparacji potrzebujący. Do którego wchodząc schody o ośmu trepach drewnianych, z obu stron. Pod któremi schodami drzwi do sklepu żelazem dobrze opatrzone i szyja murowana. Połowa tego dworu gliną oblepiona i wapnem otynkowana. W której połowie izba, alkierz i gabinet ze wszystkiem zrujnowane i znacznej reperacji potrzebujące. Dachu nowego na cały dwór potrzeba. Dziedziniec przed dworem niewielki, bzem niebieskim naokoło strzyżonym obsadzony. Około którego 6 sztuk jedliny wyrosłej znajduje się.

Ogród w tył tego domu włoski, z ulicami agrestem i purzeczkami, wkoło zaś lipiną dużą i jedliną wyniosłą wysadzanemi, ostrokołem od dziedzińca i folwarku grubym ostawony. Od rzeki i obór parkanem walącym się, reparacji potrzebującym otynowany. W tym ogrodzie znajdują się różne drzewa, mianowicie: gruszek starych 12, jabłoni starych 16, gruszek szczepionych, dorodnych 18, jabłoni szczepów dorodnych 10, szczepów gruszek nie rodzących 24, szczepów jabłoni nie rodzących 20, śliw starych 90, wiszeń starych 59, śliwek młodych 130, wisienek młodych 160. Tamże studnia do polewania ogrodniny.

Przy ogrodzie, po lewej stronie ode dworu budynek nowy, dla ogrodnika, dranicami pod łaty kryty, z jednym kominem murowanym, na dach wywiedzionym. W tym budynku izb dwie i komórka. Piec kafli zielonych, obydwie izby ogrzewający. Okien w izbie dwie, w drewno oprawnych. W drugiej izbie okno jedne. Drzwi w całym budynku sześcioro, na zawiasach żelaznych, z klamkami i zaszczepkami.

Z tego domu ku gumnom, po prawej stronie stajniów dwie, z drzewa tartego, między słupy budowanych, porządnych, między którymi we srzodku wozownia duża, porządna, dranicami pod łaty kryta. Drzwi w stajniach obydwóch pojedyncze, na biegunach i skoblami żelaznemi i wrzeciądzami. W wozowni zaś drzwi podwójne, na biegunach, z skoblem, wrzeciądzem żelaznym.

Przy tejże stajni studnia nowa, ocembrowana, z żurawiem.

Po lewej stronie obora duża, kwadratowa, z drzewa tartego, między słupy, a po rogach, między węgły budowana, słomą kryta. W której nakoło drzwi podwójnych czworo, jedne zaś pojedyncze. Idąc dalej stodoła, w poprzecz gumna, między słupy, z drzewa obrabianego, a po rogach w węgły, na sochach gęstych budowana, słomą kryta. W której całej na wylot klepisko, z gliny ubite. Wrót dwoje od gumna, na biegunach podwójnych, z wrzeciądzami i skoblami żelaznemi.

Od tej stodoły, po prawej stronie stodoła stara, waląca się o trzech klepiskach, słomą kryta. Drzwi do niej troje, na biegunach, od gumna, z wrzeciądzami i skoblami, od pola zaś dwoje podwójnych, na biegunach z zasuwkami drewnianemi.

Przy tej zaraz stodoła nowa, z drzewa oprawnego, słomą kryta, o jednym klepisku. U której wrota od obór jedne, podwójne, na biegunach, z wrzeciądzem i skoblem żelaznem. Drugie od pola podwójne, na biegunach, z prętem żelaznym do zamykania.

Pośrodku gumna szpichlerz, z wystawą nowy, o dwóch piętrach, z drzewa kostkowego, w węgieł budowany, dranicami heblowanemi pod bratnale kryty. Do którego drzwi na dole duże, na zawiasach i skoblem do zamykania. Tamże belki w poprzek gęsto dawane, na których tram srzodkiem w poprzek ciągnie się. Na tym tramie krzyżownicą gęsto dawaną pod dach. W dachu dwie lukarnie, w których drzwiczków dwoje, na zawiaskach żelaznych, z zaszczepkami.

Szpichlerz stary, z wjazdem, mający po dwóch stronach schowanie, a w srzodku brama, z fortką. W której wrota podwójne, na biegunach, stare, złe. Do schowaniów zaś pobocznych drzwi dwoje pojedynczych, na zawiasach żelaznych, z wrzeciądzami i skoblami. Słomą kryty, szczyty z tarcic. Podłoga w nim także z tarcic stara, zła, w jednej stronie reparowana.

Ku folwarkowi idąc stajnia stara, w węgieł budowana po rogach, a we srzodku między słupy. Do której wrota pojedyncze, na biegunie, z skoblem i wrzeciądzem. W tej dwie komórek - w końcu od folwarku. Z dranickami, słomą kryta.

Postępując dalej lamus, z wystawą stary. Do którego drzwi na zawiasach żelaznych, z wrzeciądzem i skoblem. Połap i podłoga w nim, z tarcic. Dranicami kryty.

Przy nim sernik stary, na słupach czterech, z komórką u dołu. Dranicami kryty.

Folwark stary. Do którego drzwi na zawiasach żelaznych, z klamką i zakrętką drewnianą. W sieni kuchnia z ogniskiem do gotowania jedzenia i kominem murowanym, na dach wywiedzionym. Z sieni po prawej ręce izba. Do której drzwi na zawiasach, z zaszczepką, klamką i haczykiem żelaznemi. Z tej alkierz, do którego także drzwi na zawiasach i z wrzeciądzem do zamykania. Z tego drzwi do sieni takież. Przy którym wejście na górę, z drzwiczkami, z wrzeciądzem, do zamykania. Po drugiej stronie sieni izba czeladna, z komorą, podobną ze wszytkim opisaniu izby przeciwnej. Drzwi w tychże izbach na zawiasach żelaznych. Podłogi w całym folwarku nie masz. Połapy z tarcic, dach gontami kryty, z dwoma kominami murowanemi, na ten dach wywiedzionemi. Okna wszystkie w drewno oprawne. Podwaliny spodem pogniłe.

Od folwarku na prawą rękę ku browarowi, chlewków pięć, pod jednem pokryciem słomianym, dla drobiu, z drzewa starego budowane.

Wołownia przy nich stara, dranicami kryta. W końcu wrota pojedyncze, na biegunach drewnianych.

Przy wołowni karmnik na wieprze, nowy, między czterma słupami, dranicami kryty.

Browar nowy, z drzewa kostkowego budowany, dranicami kryty. Do którego drzwi na zawiasach wskoś ciągnących się, żelaznych, z wrzeciądzem i skoblem. Horno murowane, z kominem takimże, na dach wywiedzionym. Skąd drzwi do słodowni, na zawiasach żelaznych, z wrzeciądzem i skoblem. Połap z tarcic. Lamus nowy, z wystawą, w węgieł budowany, z drzewa kostkowego, na dwa piętra, dranicami kryty. Do którego drzwi na zawiasach żelaznych, z wrzeciądzem i skoblem. Połap z tarcic. Posadzka z gliny ubita. Na górze drzwiczki małe, do dziedzińca, na zawiasach żelaznych, ze skoblem.

Od dworu idąc ku wsi, po prawej ręce stawek zarosły, szlamowania potrzebujący. Po lewej ręce młynek na jedno koło, wyreperowany, do razowego mielenia. Upust, mostek z groblą i grobla wyreperowane.

Na tejże ręce sadzawek dwie, niedawno wyszlamowane. Koło nich płoty żerdziami pogrodzone.

Pomiędzy sadzawkami chmielnik dobrze zasadzony.

Tamże budynek zły, walący się, na nic nie zdatny...

Gaje dolistowskie, z których jest trzy. Olchowych dwa naprzeciw dworu dolistowskiego, a brzozowy trzeci w końcu pól dolistowskich, zahodowanych, gęstych, wyniosłych, które w pilności są konserwowane.

Ogrodów w tym dworze, warzywnych, żerdziami ogrodzonych jest sześć.

Ten folwark, z powinnościami poddaństwa nie jest dostatecznie i dokładnie opisany, bo jest w posesji arendownej WJM pana Antoniego Ostrowskiego pułkownika przedniej straży Buławy Wielkiej Koronej. Którego folwarku, z budowiskami i sprzętami domowymi, jako też poddaństwa, prowentów, powinności i majątku ich przy podaniu, w arendowną posesję temuż WM pułkownikowi inwentarz dostatecznie opisany na gruncie dolistowskim jest zestawiony i podany, który każdego o stanie dóbr Dolistowa najdoskonalej informować będzie...."

Sytuację prawną dóbr dolistowskich w 2 połowie XVIII w. wyjaśnia informacja dołączona, na oddzielnej kartce, do jednego z listów z 10 maja 1791 r. w Archiwum Roskim:

"Dobra Dolistów zostające teraz w dożywotniej posesji JO kasztelanowej (krakowskiej Izabeli Branickiej) nie były w zastawie, lecz od roku 1757 kontraktem arendownym niegdy Antoni Ostrowski cześnik bydgoski, pułkownik wojsk koronnych od śp. JO (Jana Klemensa Branickiego kasztelana) krakowskiego wypuszczone trzymał, aż do śmierci tegoż JO (kasztelana) krakowskiego. Po której już za kontraktem arendownym od JO (Izabeli Branickiej kasztelanowej) krakowskiej był w posesji tychże dóbr wspomniany pułkownik Ostrowski, aż do śmierci swojej w roku 1778. Potym pozozstała małżonka tegoż pułkownika Ostrowskiego, tak sama, jako też w powtórnym małżeństwie także z Ostrowskim (Michałem, cześnikiem sanockim), w trzecim zaś małżeństwie z WM /Ignacym/ Kurzenieckim /chorążym powiatu pińskiego, konsyliarzem Rady Nieustającej/ posiadała też dobra Dolistów do roku 1784 za arendownym od JO (kasztelanowej) krakowskiej kontraktem. Po wyjściu, którego weszła JO (kasztelanowa) krakowska w posesję wspomnianych tylekroć dóbr. Dowodzi się przeto, że dobra Dolistów, w trzech różnych posesjach czyniących dezolacje zostawały, dlaczego nie tylko do sukcesorów pułkownika Ostrowskiego mamy pretensje o dezolacje, ale też i do powtórnego JM pana Ostrowskiego, także JM pana Kurzenieckiego. Więc choćby nastąpiła ugoda z sukcesorami pułkownika Ostrowskiego, pozostałby jeszcze rozpoczęty proces z sukcesorami powtórnego Ostrowskiego i z JM panem Kurzenieckim."

W 1784 r. jako zarządca figuruje Kurzeniecki W 1791 r., być może pod wpływem reform Sejmu Czteroletniego i Konstytucji 3 Maja, Izabela Branicka przeprowadziła oczynszowanie chłopów dolistowskich "i dlatego wszystkie budynki folwarczne, jako mniej potrzebne rozebrane zostaną" - pisała 28 maja 1791 r. w liście do proboszcza dolistowskiego ks. Kapicy. W 1791 r. zakończył żywot folwark dolistowski. W jego miejscu powstały siedliska wsi Dolistowo Nowe. Kompozycja założenia zachowała się szczątkowo. Do czasów obecnych zachowała się aleja dojazdowa z 10 drzewami z XIX w., resztki kompozycji wodnej, część dróg i kościół dworski.

Arkadiusz Studniarek

e-Monki.pl © A. Studniarek