PROMIEŃ ODBIJA SIĘ OD DNA

     W Promieniu w porównaniu do ostatnich meczów zaszły spore zmiany w składzie, m.in. po raz pierwszy w tym sezonie szanse od pierwszych minut dostają Jakub Budźko i Rafał Ziemkiewicz . W ataku zagrał Karol Janik, który w poprzednim meczu nie znalazł się nawet w meczowej 18-tce. Mecz rozpoczyna się znakomicie dla Promienia. Już w 9 minucie po rzucie rożnym bitym przez Grzegorza Andrzejewskiego rezerwowy bramkarz Orła Piotr Sokołowski po niefortunnej interwencji wrzuca sobie piłkę do siatki. Niestety już w 20 mnucie do wyrównania doprowadza, powracający do składu, Marcin Makowski. Promień uzyskuje jednak przewagę, m.in. Janik po ładnej zespołowej akcji nie trafia w znakomitej sytuacji, ale w 35 minucie jest już 2:1, po rzucie karnym wykonanym przez Grzegorza Kiszło, po faulu bramkarza na nim samym.

     W drugiej połowie gospodarze dążyli do wyrównania, kilkakrotnie zagrażając bramce dobrze broniącego Piotra Kulgawczuka, jednak w 83 minucie Promień przeprowadził bardzo ładną akcję rozpoczętą przez Karola Janika, który ładnie wrzucił piłkę do Marka Kulikowskiego. Jego strzał głową obronił jeszcze bramkarz Orła, lecz wobec dobitki Grzesia Kiszło był już bez szans. Dobrego nastroju Promienia nie zmienił nawet gol w doliczonym czasie gry autorstwa, również wracającego do gry po przerwie kilku meczów, Dariusza Prokopa.

ORZEŁ KOLNO - PROMIEŃ MOŃKI   2 : 3 (1 : 2)

Bramki: Makowski (20'), Prokop (90'+) - Sokołowski (9' - samobój.), Kiszło (35' - karny, 83').
Sędziował: Adam Ignaczuk (Łapy).

Skład Promienia: Kulgawczuk - Koźlik, Zawadzki, Kobrzyniecki, Młodzianowski - Kulikowski, Budźko (67' Lorenc), Ziemkiewicz (60' Bagiński), Andrzejewski - Janik (90' Werda), Kiszło (89' Studniarek). Trener: Leszek Zawadzki.


Grzegorz Kiszło pokazał dziś, że wciąż stać go na bardzo wiele.

POZOSTAŁE MECZE XI KOLEJKI III LIGI:



IV LIGA